Czy urządzenia HIFU są jeszcze popularne? Obalamy popularne mity

HIFU przez lata było symbolem hasła „lifting bez skalpela”. Dziś technologia ta wciąż budzi emocje. Jedni uważają ją za przeżytek, inni się jej obawiają, a część gabinetów wycofała ją z oferty pod wpływem rynkowych opinii. Czas uporządkować fakty.
HIFU jest bezpieczne, jeśli świadomie z niego korzystasz. W tym artykule obalamy najczęstsze mity i pokazujemy, dlaczego ta technologia nadal ma swoje miejsce w nowoczesnym portfolio zabiegowym.
Spis treści
• Czy urządzenia HIFU są jeszcze popularne w 2026 roku?
• Mit 1: HIFU to przereklamowany lifting bez efektu
• Mit 2: HIFU jest niebezpieczne i „uszkadza tkanki”
• Mit 3: HIFU zostało całkowicie zastąpione przez RF i laser
• Jak mądrze wdrożyć HIFU w gabinecie
Czy urządzenia HIFU są jeszcze popularne w 2026 roku?
Tak – i to bardziej, niż się wydaje.
HIFU nie zniknęło z rynku. Zmienił się jedynie sposób jego używania. W 2026 roku technologia ta nie jest już sprzedawana jako „magia po jednym zabiegu”, lecz jako precyzyjne narzędzie liftingowe, stosowane u właściwie zakwalifikowanych pacjentów.
Co się zmieniło?
• mniej marketingu, więcej protokołu
• mniej obietnic „efektów jak po skalpelu”, więcej realnej kwalifikacji
• mniej przypadkowych zabiegów, więcej świadomej pracy na głębokości
HIFU przestało być modą. Stało się narzędziem. A to zasadnicza różnica.
Mit 1: HIFU to przereklamowany lifting bez efektu
To jeden z najczęściej powtarzanych mitów.
HIFU (high intensity focused ultrasound) działa poprzez skoncentrowane fale ultradźwiękowe, które docierają na określoną głębokość – w tym do warstwy SMAS. W miejscu depozytu energii dochodzi do punktowej koagulacji i obkurczenia włókien kolagenowych, co uruchamia proces przebudowy.
Efekt nie jest natychmiastowy jak w przypadku wypełniacza. To proces biologiczny.
• obkurczenie włókien kolagenowych zachodzi w temperaturze około 60–70°C
• fibroblasty są stymulowane do produkcji kolagenu
• efekt liftingu narasta w czasie, a nie „od razu po zabiegu”
Problem nie leży w technologii. Problem leży w komunikacji. HIFU nie jest zabiegiem typu „wow po wyjściu z gabinetu”. To zabieg biologicznej przebudowy.
Jeśli pacjent oczekuje natychmiastowej zmiany objętości – HIFU nie jest pierwszym wyborem.
Jeśli celem jest stopniowe napięcie i poprawa jędrności – HIFU działa.
Mit 2: HIFU jest niebezpieczne i „uszkadza tkanki”
HIFU nie jest zabiegiem inwazyjnym w rozumieniu chirurgii. Nie powoduje przerwania ciągłości naskórka. Nie ma tu skalpela, nie ma ablacji.
Czy może być niebezpieczne?
Tak – jeśli jest wykonywane nieprawidłowo.
Jak każda zaawansowana technologia, wymaga:
• właściwego kartridża
• prawidłowo dobranej głębokości
• kontroli natężenia energii
• świadomości anatomii twarzy
To nie jest zabieg „kliknij i idź”. To procedura wymagająca kompetencji.
HIFU jest bezpieczne, jeśli:
• kwalifikujesz pacjenta prawidłowo
• nie pracujesz „na maksymalnych parametrach dla efektu marketingowego”
• rozumiesz różnice w tkance tłuszczowej, wiotkości i grubości skóry
Strach przed HIFU wynika głównie z przypadków źle przeprowadzonych zabiegów. To nie technologia jest problemem – to brak protokołu.
Mit 3: HIFU zostało całkowicie zastąpione przez RF i laser
Nie. Zostało uzupełnione.
Radiofrekwencja mikroigłowa i laser frakcyjny pracują głównie nad jakością skóry, teksturą i przebudową w obrębie warstw skóry. HIFU działa głębiej – w strukturach odpowiedzialnych za opadanie tkanek.
To różne poziomy działania.
Porównanie funkcjonalne:
| Technologia | Główne działanie | Głębokość pracy | Efekt dominujący |
| HIFU | obkurczenie tkanek | głębokie warstwy, SMAS | lifting strukturalny |
| RF mikroigłowa | przebudowa | skóra właściwa | jakość skóry |
| Laser | resurfacing | naskórek / skóra | tekstura i koloryt |
RF i laser nie „zastępują” HIFU. One rozwiązują inne problemy.
W praktyce najlepsze efekty daje:
• HIFU jako bodziec głęboki
• RF jako poprawa jakości skóry
• laser jako wyrównanie tekstury
To nie jest konkurencja. To synergia.
Jak mądrze wdrożyć HIFU w gabinecie
Kluczem nie jest pytanie „czy HIFU jest popularne?”.
Kluczem jest pytanie: „czy wiesz, kiedy je stosować?”.
HIFU działa najlepiej:
• w dolnej części twarzy
• przy wiotkości bez nadmiaru tkanki tłuszczowej
• jako element planu liftingowego
• u pacjentów z realistycznymi oczekiwaniami
Nie jest idealnym rozwiązaniem dla osób z dużą utratą objętości ani dla tych, którzy oczekują spektakularnej zmiany w jednym zabiegu.
Dobry model pracy:
- Kwalifikacja (tkanka, wiek biologiczny, oczekiwania)
- Dobór głębokości i kartridża
- Realistyczna komunikacja efektu
- Połączenie z innymi technologiami
To właśnie w tym miejscu pojawia się przewaga gabinetów, które posiadają również RF mikroigłową (np. Recell Ice) czy laser frakcyjny. Nie dlatego, że HIFU nie działa – ale dlatego, że lifting to więcej niż jedna warstwa.
Podsumowanie – co warto zapamiętać
• HIFU w nadal jest obecne i ma swoje miejsce
• technologia działa, jeśli jest prawidłowo stosowana
• nie jest zabiegiem dla każdego – kluczowa jest kwalifikacja
• nie zastępuje RF i lasera – uzupełnia je
• strach przed HIFU wynika głównie z błędnej komunikacji
• świadomie stosowane HIFU daje przewidywalne efekty liftingowe
HIFU nie jest przeszłością.
Jest narzędziem – i jak każde narzędzie działa dobrze w rękach specjalisty.
Porozmawiajmy
Kasprowicza 54C, 01-871 Warszawa